Jak biegać wolniej?

post1a

Podczas gdy każdy zastanawia się jak systematycznie zwiększać tempo na kolejnych treningach okazuje się, że zdecydowana większość początkujących biegaczy powinna zdecydowanie zwolnić. Brzmi to w prawdzie nielogicznie ale większość popularnych doktryn treningowych jest co do tego zgodna. Wszyscy powinniśmy zwolnić na treningach aby przygotować szczyt formy i przyśpieszyć na zawodach.

Zaczynając swoją przygodę z bieganiem, każdy obserwuje progres z tygodnia na tydzień. Poprawa wydolności i ogólnie rozumianej kondycji jest tak ogromna, że niemal każdy trening kończy się nowym życiowym rekordem. Wówczas mało kto zastanawia się nad jakąkolwiek strategią treningową, gdyż rozwój przychodzi naturalnie. Dla każdego jednak nadejdzie taki moment, w którym, aby poprawić swoje dotychczasowe wyniki ,,trzeba przestać biegać i zacząć trenować”. Przeglądając plany treningowe w oczy rzuca się nam bogactwo środków i akcentów mających poprawić naszą biegową sprawność. Skupmy się jednak na tym podstawowym środku treningowym, jakim jest w zależności od nazewnictwa bieg spokojny, wybieganie, rozbieganie, easy, OWB1 i pewnie wiele innych.

Większość popularnych trenerów, których publikacje możemy nabyć w księgarniach, jest zgodna co do tego, że biegi spokojne powinny stanowić od 60 do 80 procent całej naszej tygodniowej objętości treningowej. Skoro jest to podstawowy środek treningowy, jaki stosują również zawodowcy to, czemu tak wielu amatorów ma problem z utrzymaniem zalecanych prędkości? Ambicja w uprawianiu każdego sportu jest niesamowicie ważna, ale jej nadmiar jak wszystkiego, co dobre, może być szkodliwy. W treningu amatorów, a już na pewno tych dopiero zaczynających na poważnie traktować swój rozwój, liczy się nie tyle tempo ile intensywność wykonywanych jednostek. Najlepszym sposobem, aby ją monitorować jest obserwowanie swojego pulsu, choć oczywiście i ten bywa kapryśny. Według Jacka Danielsa intensywność biegów easy zawiera się w przedziale 65-78 procent tętna maksymalnego. Nasz rodzimy trener w osobie Jurka Skarżyńskiego podaje jeszcze węższy przedział pulsu wynoszący 71-75 procent HR max. Dla osoby, której tętno maksymalne wynosi 192, oznacza to maksymalnie 150 i 145 uderzeń na minutę. Moi drodzy zróbmy w takim razie rachunek sumienia, przeglądając swoje dzienniczki treningowe i zapiski dotyczące pulsu na poszczególnych kilometrach. Czy to, co widzicie, mieści się w podanych powyżej przedziałach? Z własnych doświadczeń oraz obserwacji innych biegaczy na ścieżkach, wiem niestety, że niekoniecznie.

post1c

Rozumiem, że biegać wolniej oznacza dla wielu osób znaczne zredukowanie obecnego tempa treningowego, ale zobaczmy, dlaczego warto to zrobić:

1) Serce rozwija się optymalnie już przy wysiłku wynoszącym 60% HR max. Fizycznie tego aż tak bardzo nie odczuwamy i dzięki temu możemy kontynuować wysiłek przez długi czas.

2) Spokojny bieg wpływa na rozwój i ukrwienie naszych mięśni, dzięki czemu mogą efektywniej zamieniać paliwo na energię.

3) Jest to tępo, w którym bardzo efektywnie spalamy tkankę tłuszczową.

4) Biegając spokojnie, przygotowujemy organizm do większych obciążeń lub dajemy mu odpocząć właśnie po trudnych akcentach. Dzięki temu minimalizujemy również ryzyko kontuzji.

5) Biegi spokojne pozwalają nam spokojnie zrealizować planowaną objętość i sukcesywnie zwiększać ją w kolejnych tygodniach.

post1b

Jak widać szereg korzyści, nie powinien podlegać żadnej wątpliwości. Czy w takim razie warto jest ścigać się samemu ze sobą, windując w górę czasy, aby lepiej wyglądał trening udostępniony na portalu społecznościowym? Po co dokładać sobie fizycznych i psychicznych obciążeń biegając na pograniczu pierwszego i drugiego zakresu? Dodatkowych korzyści z tego żadnych a narastające zmęczenie coraz większe. Czy może lepiej oszczędzić siły i dać z siebie wszystko w dniu zaplanowanego akcentu? Na te pytania każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam, ale ja podjąłem już decyzję, aby w tym dopiero zaczynającym się sezonie, na stałe zaprzyjaźnić się z pulsometrem. Do tego samego zachęcam wszystkich zbyt prędkich biegaczy, a coś mi podpowiada, że wymienione wcześniej biegowe autorytety mogą mieć rację :)

Reklamy

2 myśli w temacie “Jak biegać wolniej?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s