Napoje izotoniczne — cała prawda o tym, co wszyscy pijemy na treningach.

lodowka

Nawet osoby początkujące w chyba każdej dyscyplinie sportu, sięgają po popularne i dostępne w każdym sklepie napoje izotoniczne. Wystarczy spojrzeć na towarzystwo w pierwszej lepszej siłowni czy na popularnych biegowych ścieżkach. Mnóstwo ludzi popija kolorowe napoje, które skoro przeznaczone są dla sportowców, to z założenia muszą być zdrowe. Sprawdźmy, czy jest tak rzeczywiście.

 

Zacznijmy może od tego, czym napoje izotoniczne są i dlaczego się je stosuje. Napoje te mają podobną zawartość osmotyczną substancji czynnych, do tej którą charakteryzuje się krew. Dzięki czemu są najszybciej przyswajalnymi płynami dla ludzkiego organizmu. Dzięki zawartości elektrolitów i łatwo przyswajalnych węglowodanów stają się idealnym płynem do uzupełniania strat wynikłych z długotrwałego wysiłku fizycznego. Dlatego właśnie na stałe wkomponowały się w dyscypliny wytrzymałościowe a w tym bieganie. Wniosek z tego taki, że izotoniki powinny towarzyszyć nam na każdym treningu, ale czy gotowe produkty ze sklepowej półki to na pewno najlepszy pomysł?

Na warsztat weźmy w pierwszej kolejności napój wyprodukowany przez  znany wszystkim koncern zza oceanu – Powerade. Podane dane dotyczą tylko popularnych niebieskich napoi.

Wartości odżywczych w 100ml:
– energia 16 kcl,
– tłuszcz 0 g,
– węglowodany 3,9 g co w całości stanowią cukry,
– białko 0 g,
– sól 0,13 g.

Zdecydowanie ciekawszy zapowiada się skład :)
-woda, glukoza, fruktoza, kwas cytrynowy, chlorek sodu, aromaty (ale jakie?), stabilizatory: guma arabska i estry glicerolu i żywicy roślinnej, substancje słodzące: sukraloza i acesulfam K, barwnik: błękit brylantowy FCF.

powerade

Zacznijmy może od stabilizatorów. Maksymalna ich dawka, jaką człowiek może spożyć w ciągu doby, nie została określona, jednak substancje te zaliczane są do nieszkodliwych. Guma arabska jest mało toksyczna, jednak może przyczyniać się do wystąpienia wysypki, pokrzywki i kataru siennego, a także nasilić objawy astmy.

Dalej mamy substancje słodzące:

1) Suklaroza (E955) jest 600 razy słodsza od sacharozy, której jest pochodną, ale w przeciwieństwie do niej nie jest trawiona przez ludzki organizm. Maksymalna, dopuszczalna, dzienna dawka nie powinna przekraczać 5 mg na 1 kg masy ciała, ale ilości wypitej w porcji napoju możemy się tylko domyślać. Sukraloza zaliczana jest do substancji nieszkodliwych. Nadmierna ilość może powodować kurczenie się grasicy, powiększenie nerek i wątroby.

2) Acesulfam K (E950) jest syntetyczną substancją słodzącą, dodatkowo wzmacniającą smak i zapach. Maksymalna, dopuszczalna, dzienna dawka acesulfamu nie powinna przekraczać 15 mg na 1 kg masy ciała. Acesulfam K zaliczany jest do substancji nieszkodliwych. Nie należy nadużywać tego środka, gdyż nadmierne stosowanie go może doprowadzić do białaczki, chorób układu nerwowego, raka płuc, raka piersi.

I nasz piekny niebieski kolorek zawdzięczamy barwnikowi E133, czyli błękit brylantowy FCF. Jest to syntetyczny czerwono-niebieski barwnik. Dzienne spożycie tej substancji nie powinno przekroczyć 12,5 mg na 1kg masy ciała. Alergie i inne niepożądane efekty po spożyciu błękitu brylantowego występują dość rzadko i wydaje się stosunkowo bezpieczny.

 

oshee_napoje_izotoniczne

A jak sprawa wygląda u konkurencji. Rozreklamowany dzięki Realowi Madryt napój izotoniczny Oshee prezentuje się następująco.

Wartości odżywcze w 100 ml napoju:
– energia 24 kcl,
– węglowodany 5,7 g, w tym cukry 4g,
– sol 0,12g,
– tłuszczy i białka również brak.
Dodatkowo producent dorzuca nam niacyne (B3), witamine E, kwas pantotenowy (B5), witaminę B6 i biotyne (B7). Wypicie jednej butelki 0,75 lita napoju dostarcza ponad 100% zapotrzebowania dziennego na wymienione substancje.

Skład natomiast wygląda następująco:
– woda, glukoza, maltodekstryna, kwas cytrynowy, cytryniany sodu i cytrynian potasu — regulator kwasowości, aromaty (znowu tajemnica jakie?), substancje konserwujące – sorbinian potasu i benzoesan sodu, stabilizatory — guma arabska i estry glicerolu i żywicy roślinnej, substancje słodzące — aspartam i acesulifam K, barwnik – E133 oraz wszystkie witaminki, których nie chce mi się już wymieniać.

Ponieważ mało kto z nas jest chemikiem przybliżę trochę co ciekawsze substancje:
1) Substancje konserwujące – sorbinian potasu jest całkowicie nieszkodliwy dla ludzkiego organizmu, ale benzoesan sodu u niektórych ludzi powoduje reakcje alergiczne. U osób chorych na chorobę wrzodową może powodować dolegliwości bólowe, ponieważ związek ten podrażnia śluzówkę żołądka. Maksymalne dzienne spożycie tego związku wynosi 5 mg na 1kg masy ciała.
2) I niesławny aspartam, który oprócz właściwości słodzących wzmacnia również smak i zapach. Maksymalna, dopuszczalna, dzienna dawka aspartamu nie powinna przekraczać 40 mg na 1 kg masy ciała. Aspartam zaliczany jest do substancji nieszkodliwych. Nie należy nadużywać tego środka, gdyż nadmierne stosowanie może doprowadzić do białaczki, chorób układu nerwowego, raka płuc, raka piersi. Osoby chore na fenyloketonurię nie powinny w ogóle używać aspartamu.

Pozostałe składniki zostały już omówione poprzednio wiec nie bedę się powtarzał. Ogólny bilans wygląda nieźle, bo za dodatkowe witaminki zostaniemy uraczenia chyba najpaskudniejszym słodzikiem na rynku. Ciekawe czy warci dziesiątki milonów euro piłkarze Realu sączą sobie takie napoje na każdym treningu :)

4-move

Ostatni do golenia jest reklamowany przez selekcjonera naszej reprezentacji – 4 Move.

Jeśli chodzi o wartości odżywcze w 100 ml:
– energia 24 kcl,
– węglowodany 6 g w tym 3,9 g cukrów,
– białko 0,5 g,
– sól 0,13 g,
– tłuszczy brak a dodatkowo mamy witaminy B3, B5 i B6, na które w 100% zapotrzebowanie zaspokoimy, wypijając butelkę napoju.

Skład natomiast z wyjątkiem mniejszej ilości witamin jest identyczny jak Oshee z równie ciekawą zawartością aspartamu.

 

Należy oczywiście nadmienić, że żaden z producentów nie ma na celu zrobienia nam krzywdy, a zawartość wyszczególnionych substancji jest całkowicie bezpieczna przy spożyciu jednej butelki napoju. Jednak niektóre z tych składników występują również w innej spożywanej przez nas żywności czy napojach. Ich kumulacja może być wówczas niebezpieczna dla naszego zdrowia. Nie słyszałem również, aby ktoś badał wpływ regularnego i codziennego spożywania gotowych napojów izotonicznych. Pytanie, czy sami chcemy prowadzić takie badania na sobie. Oczywiście umiarkowane, okazjonalne spożycie takich izotoniców jest całkowicie bezpieczne i sam niekiedy ich używam. Jednak jak ze wszystkim trzeba zachować umiar i zdrowy rozsądek, bo wszak po to trenujemy, aby być zdrowsi i w lepszej kondycji, a czasem nieświadomi potencjalnych zagrożeń możemy działać na swoją szkodę. Przyznam, że takie zestawienie było dla mnie bardzo pouczające, ale jestem ciekawy Waszych opinii i doświadczeń.

Wszelkie informacje o dopuszczalnej dziennej dawce i ewentualnych skutkach ubocznych, wymienionych substancji pochodzą ze strony:

http://www.niam.pl/

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Napoje izotoniczne — cała prawda o tym, co wszyscy pijemy na treningach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s